zamknij
Mateusz Jarża, dyrektor Polish Art Europe, na temat pracy nad rozwojem festiwalowej grafiki Play Poland Film Festival: kilkakrotnie, począwszy od 2010 roku organizowałem festiwal polskich filmów za granicą. Od początku wiedziałem, że sztuki wizualne stanowią naturalne i atrakcyjne uzupełnienie projekcji filmowych, że wystawy obrazów i filmy powinny być prezentowane w ramach jednego wydarzenia. Osobiste przekonanie o pokrewieństwie i komplementarności obu mediów nie było dla mnie wystarczającym uzasadnieniem podjęcia takiej decyzji programowej. Chciałem, żeby idea łączenia tych dwóch światów broniła się sama. Szukając wspólnego mianownika, pomyślałem o plakacie filmowym. Nie dość, że forma idealnie łączy obie dziedziny sztuki, to jeszcze wielu twórców plakatu o światowej sławie urodziło się i działało w Polsce. 
 
Postanowiwszy prezentować dorobek Polskiej Szkoły Plakatu, musiałem stworzyć stosowną oprawę graficzną dla tego wydarzenia. Ponieważ planowałem festiwal cykliczny, potrzebowałem uniwersalnej, charakterystycznej i treściwej identyfikacji wizualnej – projektu, który da kolejnym twórcom festiwalowych posterów znaczną swobodę działania, przy jednoczesnym zachowaniu tożsamości imprezy. Doskonałym wyczuciem potrzeb wykazał się mój przyjaciel z zielonogórskiej ASP – grafik, Sławomir Łukuć. Został on nie tylko autorem pierwszego plakatu, ale również współtwórcą nazwy PLAY, która ostatecznie przyjęła formę Play Poland Film Festival i odpowiadającego jej znaku graficznego w postaci charakterystycznego ostrego nawiasu: „>”. Współpraca okazała się niezwykle owocna i dała mi poczucie, że właściwym jest przekazywanie inicjatywy młodym twórcom. Stało się tradycją, że plakaty do kolejnych edycji imprezy projektowali młodzi zdolni krajowi graficy, następcy polskich mistrzów.



Choć rozkwit Polskiej Szkoły Plakatu nastąpił po 1956 r., a jej schyłek miał miejsce w latach 70. ubiegłego wieku, niektórzy reprezentanci ruchu wciąż żyją i prężnie działają. Jednym z najbardziej wyrazistych twórców plakatu polskiego jest dziś Andrzej Pągowski. Podjąłem starania o pozyskanie go dla planowanego festiwalu. Zaproszenie Andrzeja Pągowskiego było ambitnym przedsięwzięciem. Liczyłem się z tym, że tak uznany artysta może odmówić lub postawić warunki, których nie będę w stanie spełnić. Tymczasem wystarczyło kilka minut rozmowy telefonicznej, by wyraził zgodę na udział w przedsięwzięciu. Dodatkowo zadeklarował swój przyjazd i osobiste otwarcie wystawy swoich prac. Okazał wiele życzliwości i wsparcia w podjętych działaniach np. prowadząc, w ramach festiwalu warsztaty i wykłady dla młodych twórców plakatu. Kilka miesięcy po pobycie u nas zgodził się zostać honorowym patronem Play Poland Film Festival.

Patronat Andrzeja Pągowskiego ma wymiar zarówno symboliczny, jak praktyczny. Dzieliłem się z nim swoimi planami dotyczącymi kolejnych edycji wydarzenia korzystając z jego sugestii i rad. O zaprojektowanie plakatu PPFF 2014 chciałem poprosić kolejnego wybitnego twórcę. Andrzej Pągowski zaproponował wówczas pomoc w pozyskaniu Waldemara Świerzego – artysty, który m.in. obok Henryka Tomaszewskiego, Eryka Lipińskiego jest uważany za jednego z pierwszych przedstawicieli Polskiej Szkoły Plakatu. Trudno wyrazić, co wówczas poczułem! Niestety, kilka miesięcy po naszej rozmowie Waldemar Świerzy odszedł…

Od tamtej pory minęły dwie edycje festiwalu. Kontakt z Andrzejem Pągowskim nie tylko się nie urwał, ale wręcz przeistoczył w bardziej zażyłą relację. To on zaproponował by na bazie szkiców Świerzego stworzyć „pośmiertny” plakat jako rodzaj hołdu dla zmarłego grafika. Projekt ma z pewnością również wymiar osobisty. Dla Pągowskiego Świerzy był mistrzem – to w jego pracowni plakatu, pod jego okiem kształcił się w czasie studiów. Świerzy jako bardziej doświadczony artysta wprowadził swojego ucznia, Andrzeja Pągowskiego, w komercyjny świat plakatu. Łączy ich pewne podobieństwo formalne – obaj reprezentują podobne wartości artystyczne. Cechuje ich ogromna koncentracja i oszczędność środków. Każde pociągnięcie pędzla, użycie koloru – wszystko jest celowe. Mają niezwykłą pewność ręki, co pozwala im osiągnąć zamierzony efekt jednym ruchem.



Wspomniana idea znalazła akceptację i szybko weszła w fazę realizacji. Magdalena Świerzy, żona nieżyjącego Waldemara, wyraziła zgodę na wykorzystanie szkiców męża. Andrzej Pągowski stworzył na ich podstawie plakat, który jest promowany w ramach kampanii graficznej PPFF 2016. Zaledwie sześć lat po narodzinach pomysłu organizowania wystaw plakatów filmowych, udało się zaangażować do autorskiego projektu dwóch wyśmienitych przedstawicieli Polskiej Szkoły Plakatu. 20 października otwieramy w Edynburgu wystawę Waldemara Świerzego, a naszym gościem będzie jego żona. Tegoroczny plakat jest wspaniały! Tych kilka stanowczych kresek przekazuje główne treści festiwalu. Świat nie jest czarno-biały (a w zasadzie biało-czerwony). Wokół nas żyją emigranci, społeczność LGBT, są inne perspektywy, których nie znamy. Play Poland Film Festival chce je nam przybliżyć.



Sześcioletni bilans

W czasie swojej działalności Play Poland Film Festival zorganizowało ponad 50 wystaw w Wielkiej Brytanii oraz 2 w Kanadzie i 1 w Chinach (w statystykach uwzględnione zostały wystawy planowane na 2016 r.). W większości były to pokazy plakatów filmowych, ale znalazło się w nich również miejsce na fotografie i inne formy artystyczne. Najwięcej wystaw mieli okazję obejrzeć mieszkańcy Edynburga (19), Glasgow (22), ale ekspozycje pojawiły się również w Birmingham, Sunderland, Belfaście, Londynie, Ottawie oraz Szanghaju. PPFF promowało w ten sposób twórczość m.in.: Mieczysława Wasilewskiego, Jakuba Erola, Jerzego Flisaka, Andrzeja Pągowskiego, Stanisława Młodożeńca, Eryka Lipińskiego, Jacka Neugebauera.

W realizacji przedsięwzięć znacząco pomogli darczyńcy, którzy użyczyli na potrzeby wystaw festiwalowych plakatów ze swoich zbiorów. Szczególne podziękowania należą się Bibliotece Uniwersytetu Zielonogórskiego, z której wypożyczyliśmy na okres 4 lat 200 plakatów, co było możliwe dzięki życzliwości dyrektor Ewy Adaszyńskiej i kustosz Ewy Nodzyńskiej. Plakaty te będące częścią zbiorów specjalnych Biblioteki, towarzysząc pokazom filmów w ramach festiwalu stanowiły kanwę wszystkich wystaw. Warto zauważyć, że duże zainteresowanie pokazami ugruntowało wysoką, także poza granicami kraju, ocenę Polskiej Szkoły Plakatu przypominając artystów, którzy ją tworzyli oraz tych, którzy kontynuowali i kontynuują tę działalność. Zainteresowanych zbiorem plakatu Biblioteki Uniwersyteckiej w Zielonej Górze odsyłam do artykułu kustosz Ewy Nodzyńskiej. Plakaty stworzone na potrzeby festiwalu można obejrzeć w zbiorach Biblioteki Uniwersytetu w Zielonej Górze. Kolejne podziękowania składam Bruno Aleksandrowi Kieciowi – promotorowi kultury w Zielonej Górze, wieloletniemu szef klubu muzyczno-artystycznego 4 Róże dla Lucienne, który przekazał na rzecz PPFF 200 plakatów. 100 plakatów trafiło do nas od profesora Franciszka Pilarczyka – kolekcjonera sztuki, twórcy galerii malarstwa (grafika, plakaty, ryciny itd.) przy Bibliotece Wyższej Szkoły pedagogicznej im. T. Kotarbińskiego, obecnie Uniwersytet Zielonogórski.
  
powered by lechowicz.biz
Copyright © Polish Art Europe ltd.
info@polisharteurope.org
9 Murrayfield Place, EH12 6AA Edinburgh, UK
Company No. SC386003